Polska: Projekt ustawy anty-SLAPP wymaga istotnych poprawek

Polska: Projekt ustawy anty-SLAPP wymaga istotnych poprawek - Civic Space

Środowiska dziennikarskie i aktywistyczne, prawnicy oraz organizacje społeczne apelują wspólnie: rządowy projekt ustawy anty-SLAPP wymaga istotnych poprawek, zanim trafi pod głosowanie.

Przeczytaj oświadczenie

7 maja 2026 r. upłynął termin transpozycji unijnej dyrektywy chroniącej uczestników debaty publicznej przed tzw. powództwami SLAPP – strategicznymi pozwami mającymi zastraszać, finansowo wyczerpywać i uciszać dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne. 

Przed posiedzeniem Sejmu zaplanowanym na 12–15 maja, organizacje obywatelskie i dziennikarze, grupy obejmujące szerokie spektrum różnorodnych środowisk politycznych opublikowały wspólne oświadczenie wzywające do pilnego i rzetelnego zajęcia się projektem ustawy. Choć sygnatariusze oświadczenia doceniają, że projekt wychodzi poza minimum wyznaczone przez dyrektywę, m.in. obejmując sprawy krajowe, podkreślają, że nadal wymaga on gruntownych poprawek, by ustawa była prawdziwie skuteczna.

 

Czego brakuje w obecnym projekcie? 

Po pierwsze, mechanizm szybkiego oddalenia powództwa odwołuje się do pojęcia „powództwa oczywiście bezzasadnego” – standardu, który w praktyce sądy interpretują zbyt wąsko. Profesjonalnie przygotowany pozew SLAPP zawsze stwarza pozory sensowności, dlatego potrzebna jest zmiana ustawowa, a nie nadzieja na ewolucję orzecznictwa.

Po drugie, projekt nie odwraca ciężaru dowodu, wbrew wymogom dyrektywy. Ofiara SLAPP nadal musiałaby sama udowadniać, że jej działanie było legalne.

Po trzecie, brakuje możliwości zasądzenia odszkodowania w tym samym postępowaniu. Pozwany musiałby wytaczać osobny proces, co generuje kolejne koszty i lata oczekiwania.

Po czwarte, projekt pomija postępowania karne. Tymczasem w Polsce zniesławienie z art. 212 k.k. jest jednym z najczęstszych narzędzi SLAPP. Sygnatariusze apelują o zmiany w procedurze karnej i otwarcie debaty o dekryminalizacji zniesławienia.

Wyjątkowa wymowa oświadczenia tkwi w jego sygnatariuszach: pod apelem podpisały się organizacje i instytucje reprezentujące skrajnie różne poglądy i środowiska. Tak szeroki front porozumienia tylko potwierdza, że ochrona debaty publicznej jest wartością ponadpartyjną i nie zna barw politycznych.

Celem oświadczenia nie jest blokada procedowania ustawy, a wręcz przeciwnie. Sygnatariusze apelują, by Sejm sprawnie przeprowadził prace legislacyjne z udziałem organizacji społecznych, dziennikarzy i ekspertów prawnych, a etap parlamentarny wykorzystał do wprowadzenia niezbędnych poprawek. Brak ustawy oznacza, że Polska pozostaje w stanie naruszenia prawa UE, a obywatele – bez ochrony.

Przeczytaj oświadczenie

 

Kontakt dla mediów: Katia Mierzejewska [email protected]